Opublikowano

Wywiad z Łukaszem Choińskim

Instruktor rekreacji ruchowej o specjalności fitness, trener personalny, doradca dietetyczny, szkoleniowiec fitness i współtwórca szkoły instruktorów FitAcademy. Ukończył studia na Politechnice Śląskiej na kierunku Automatyka i Robotyka ze specjalnością Biomechanika i Sprzęt Medyczny. Pasjonat psychologii motywacji. 

A.P.: W jakim wieku są ludzie, którzy do Ciebie trafiają?

Ł.Ch.: Jeśli chodzi o przedział wieku osób, które trafiają pod moje skrzydła, zarówno w kontakcie bezpośrednim (treningi personalne, zajęcia grupowe), jak również poprzez Internet (prowadzenie kursów online), są to zazwyczaj osoby w wieku średnim i dojrzałym. Przedział wiekowy moich klientów jest dość szeroki – pracuję bowiem z ludźmi między 25 a 60 rokiem życia. Zdarzają się również (choć znacznie rzadziej) osoby młodsze i starsze. Bierze się to z różnych przyczyn, ale jedną z nich, jest to, że często gdy jesteśmy młodzi – jesteśmy w pełni sił, czujemy się dobrze, mamy wysoki poziom energii i nie dostrzegamy konieczności zwracania uwagi na odpowiedni poziom aktywności fizycznej czy też zdrowego odżywiania. Dopiero wraz z wiekiem, gdy nasz metabolizm zaczyna lekko zwalniać, a organizm powoli ma już dość wielu lat nieodpowiedniego odżywiania, zaczynamy się interesować naszym zdrowiem czy zgromadzonymi przez ten czas dodatkowymi kilogramami. Wtedy mamy dwie możliwości. Możemy próbować odchudzać się sami, co często jest procesem dłuższym i bardziej pracochłonnym, ponieważ sami musimy posiąść odpowiednią do tego wiedzę. Druga możliwość to zasięgnięcie porad eksperta, który sam poświęcił setki godzin na zdobywanie wiedzy w tym zakresie, a dodatkowo ma ją sprawdzoną w praktyce dzięki pracy z innymi osobami i w prosty sposób przedstawi nam kolejne kroki, które powinniśmy podejmować, aby osiągnąć sukces. Nadmienię jeszcze, że niestety problem nadwagi i otyłości w naszym kraju niebezpiecznie rośnie i zaczyna dotykać ludzi coraz młodszych – w tym dzieci. Zgłaszają się więc do mnie także rodzice, chcący pomóc swoim dzieciom.

A.P.: Jak oceniasz motywację osób zgłaszających się do Ciebie po poradę?

Ł.Ch.: Przez to, że osoba pragnąca popracować nad swoją sylwetką, często przychodzi już z dostrzeżonym przez siebie problemem, który zaczął jej przeszkadzać i wręcz zmusił do podjęcia działania, motywacja na samym początku jest dość znaczna. Osoby te często deklarują, że są gotowe na zmiany, chciałyby dowiedzieć się jak i w jakim zakresie wprowadzić aktywność fizyczną do swojego życia. Wykazują również chęć popracowania nad zmianą swoich nawyków żywieniowych. Później z tą motywacją bywa różnie. Niestety proces poprawy sylwetki jest procesem długofalowym, wymagającym dużego zaangażowania, ciągłej uwagi, konsekwencji w działaniu oraz wytrwałości. Dlatego często zdarza się, że po początkowej „pełnej mobilizacji” i chęci zmiany, motywacja spada. W tym przypadku właśnie bardzo dobrze sprawdza się trenowanie pod okiem specjalisty. Taka osoba czuwa nad tym, by nie doszło do spadku motywacji, co więcej – potrafi ją podnieść. 

A.P.: Czy masz kontakt z osobami w zaawansowanym wieku? Jeśli tak – z jakimi problemami się one borykają?

Ł.Ch.: W swojej pracy stykam się również z osobami starszymi. Coraz częściej seniorzy przełamują się i przychodzą do fitness klubów. Nie jest to jednak ciągle tak popularne jak na zachodzie. Częstymi problemami w tej grupie są nadwaga lub otyłość. Do tego dochodzą problemy ze stawami, bóle kręgosłupa czy różnego rodzaj choroby cywilizacyjne, takie jak chociażby nadciśnienie czy cukrzyca. Niezmiernie cieszy mnie fakt, że osoby te, zamiast bagatelizować swoje dolegliwości i zrzucać je na karb wieku, postanawiają coś z nimi zrobić. Satysfakcjonujące jest również to, jak już po paru treningach sami podopieczni zauważają różnicę w swoim samopoczuciu, stają się bardziej sprawni, ich poziom energii wzrasta, co motywuje ich do kontynuowania tego procesu.